KREDYTY BEZ ZAŚWIADCZEŃ - UWAGA NA OSZUSTÓW

W gazetach, na ulotkach, słupach ogłoszeniowych czy w Internecie znaleźć możemy niezliczoną ilość z pozoru atrakcyjnie wyglądających ofert dotyczących szybkich i łatwych pożyczek i szybkich kredytów, często udzielanych bez jakichkolwiek zaświadczeń o zarobkach. Ludzie potrzebujący gotówki zazwyczaj łakomią się na tego typu oferowane produkty finansowe w ogóle nie zdając sobie sprawy z tego, że taki z pozoru szybki i łatwy kredyt będzie kosztował ich dużo więcej niż mogliby przypuszczać.

Na zaciągnięcie kredytów bez zaświadczeń decydują się zazwyczaj ludzie o niskim statusie materialnym i elementarnym wykształceniu, nierzadko nieposiadający stałego zatrudnienia, potrzebujący na gwałt dodatkowego zastrzyku gotówki, który często przeznaczają nie na kupno nowej pralki, mebli czy na wakacyjny wyjazd, ale na normalną egzystencję; na zaległe comiesięczne opłaty, jedzenie czy lekarstwa. Tego typu produkty finansowe są często ostatnią deską ratunku, zaś banki i SKOK-i takim osobom nie udzielają kredytów bowiem są oni dla nich po prostu niewiarygodni i w obawie przed trudnościami ze spłatą zadłużenia po prostu odmawiają pożyczki. Oszustwa związane z usługami takimi jak chwilówki, pożyczki bez BIK czy kredyty bez zaświadczeń o zarobkach można podzielić na dwie grupy. Pierwszą z nich są ukryte opłaty przygotowawcze, dodatkowe ubezpieczenie kredytu, niebagatelnie wysokie oprocentowanie czy też dodatkowe kwoty naliczane, np. za wysłanie wezwania do zapłaty. Tym oto sposobem pożyczając np. kwotę 2000 zł na okres dwóch lat w konsekwencji oddajemy instytucji pozabankowej niespełna 4000 zł,

Kredyt bez zaświadczeń
Kredyt tez zaświadczeń

co w przypadku kredytu zaciągniętego w banku nie miałoby w ogóle miejsca.

Drugim typem oszustw są tzw. firmy widmo. Oferowane przez tego typu firmy kredyty charakteryzują się nienaturalnie niskim oprocentowaniem (niższym niż w banku) oraz zapewnieniami o minimum formalności, co już na samym początku powinno potencjalnemu kredytobiorcy dać wiele do myślenia. Firmy te zazwyczaj nie są w ogóle znane i potrafią zniknąć z rynku z taką samą szybkością z jaką się na nim pojawiły… w dodatku bez naszych pieniędzy, w spadku pozostawiając dług (kredyt) do spłaty. Polskie media co i rusz nagłaśniają sprawę oszustw kredytowych; firm, które łącznie naciągnęły swoich „klientów” na setki, a nawet miliony złotych, zaś policja na każdym kroku powtarza, aby pożyczki i kredyty zaciągać tylko i wyłącznie w wiarygodnych instytucjach finansowych; bankach i SKOK-ach.